Czy koronawirus uderzy również w agentow ubezpieczeniowych?

Data publikacji

Rynek ubezpieczeń jest wybitnie uzależniony od czynników zewnętrznych, czyli światowej, lecz również lokalnej sytuacji na rynku pracy oraz w strefie finansów. Zależność jest ścisła - im lepsza sytuacja ekonomiczna, tym więcej osób, które chcą (i ich stać) zawierać umowy ubezpieczeniowe. Oznacza to wprost ze strony ubezpieczonych klientów gotowość do systematycznego opłacania składek, a jest to możliwe tylko wówczas, kiedy perspektywa zarobkowania jest stała i długofalowa.

Rynek ubezpieczeń jest wybitnie uzależniony od czynników zewnętrznych, czyli światowej, lecz również lokalnej sytuacji na rynku pracy oraz w strefie finansów. Zależność jest ścisła – im lepsza sytuacja ekonomiczna, tym więcej osób, które chcą (i ich stać) zawierać umowy ubezpieczeniowe.  Oznacza to wprost ze strony ubezpieczonych klientów gotowość do systematycznego opłacania składek, a jest to możliwe tylko wówczas, kiedy perspektywa zarobkowania jest stała i długofalowa.

O tym, czy i w jakim stopniu epidemia coronavirusa SARS – CoV – 19 wpłynie na rynek ubezpieczeń, toczą się dyskusje od początku epidemii. Przedstawiane są różne wersje, są one mniej lub bardziej pesymistyczne. Niepewność dodatkowo jest związana z nieprzewidywalnością kierunku, w jakim rozwinie się sama epidemia, a także przewidywanego okresu jej trwania.

Na jakich zasadach pracuje agent ubezpieczeniowy?

Każda osoba, przed pojęciem pracy jako agent ubezpieczeniowy musi spełnić kilka warunków, których zwieńczeniem jest ukończenie szkolenia oraz uzyskanie certyfikatu KNF agenta ubezpieczeniowego. Większość agentów zakłada własną działalność gospodarczą i pracuje na zasadach umowy, podpisanej z konkretną agencją ubezpieczeniową. Zarobki agenta zależą od ilości pozyskanych klientów i wysokości prowizji ze składki ubezpieczonych. Gażę wypłaca agencja na zasadach zawartych w umowie między agentem a agencją.

Ubezpieczenia w dobie epidemii COVID-19

Z cała pewnością rynek ubezpieczeń, w ślad za rynkiem pracy doznał wstrząsu, którego skutki będą ujawniać się stopniowo, w kolejnych miesiącach i latach. Już teraz można zauważyć, że dochody większości agentów uległy znacznemu zmniejszeniu. Wynika to z następujących przyczyn:

  • Izolacja społeczna ograniczyła kontakty agentów z potencjalnymi klientami. Bezpośrednie kontakty są wręcz istotą pracy agenta. Rynek potrzebował trochę czasu, żeby przestawić się na pracę on-line, włącznie z procedurami zdalnego podpisywania umów, jednak wielu agentów uważa, że przy wielu pozytywach tego rozwiązania (mniej czasu potrzebnego na dojazd do klienta) wadą jest ów brak bezpośredniej rozmowy.
  • Niepewność rynku pracy, zwolnienia, lęk przed przyszłością, ograniczenia zarobkowania są czynnikami, które pod znakiem zapytania stawiają nie tyle sens ubezpieczenia, lecz pewność opłacania składek członkowskich. 

Mniej klientów to mniej pracy dla agentów

Zależność praca-zarobki-zdolność finansowa-ubezpieczenie wpływa więc na na zasadzie systemu naczyń połączonych na możliwości zarobkowe agentów.

Agenci, którzy w trakcie pierwszej fali epidemii nie pozyskiwali nowych ubezpieczonych, nie zarabiali (brak prowizji). Agencje, które zatrudniają pracowników w ramach umowy o pracę korzystały w pierwszym okresie epidemii z własnych zabezpieczeń finansowych lub tarczy kryzysowej. te agencje, które preferowały inne formy zatrudnienia (umowa – zlecenie) nie przedłużały umowy.

Najbliższy czas pokaże, czy i w jakim stopniu kryzys na rynku pracownika wpłynie na rynek pracy agentów ubezpieczonych.

Kolejne artykuły